Wiele osób zastanawia się, jaki suplement warto stosować na dany problem. Znacznie rzadziej pada jednak ważniejsze pytanie:
Jakich suplementów nie powinienem stosować przy mojej chorobie lub objawach?
To ogromny błąd!
Suplementy nie działają w próżni. Wpływają na hormony, neuroprzekaźniki, układ odpornościowy, krzepliwość krwi, pracę przewodu pokarmowego i wiele innych procesów fizjologicznych. Oznacza to, że w określonych sytuacjach mogą nie tylko nie pomóc, ale wręcz zaszkodzić. Na przykład:
- Kurkumina nie jest dobrym pomysłem przy anemii z niedoboru żelaza. Może ograniczać dostępność i wchłanianie żelaza z przewodu pokarmowego, utrudniając wyrównanie niedoborów. Działa poprzez zmniejszanie wydzielania HCl do soku żołądkowego co zmniejsza konwersję żelaza niehemowego do hemowego i tym samym zmniejsza jego absorpcję do krwi.
- Niektóre rodzaje błonnika (np. inulina czy FOS) mogą nasilać objawy u dużej części osób z IBS poprzez zwiększenie fermentacji jelitowej.
- Suplementy zwiększające krzepliwość krwi takie jak Ginkgo biloba, Czosnek czy Żeń-szeń właściwy nie powinny być stosowane przy aktywnych krwawieniach, skłonności do zakrzepicy czy chorobach przebiegających z utratą krwi, takich jak wrzodziejące zapalenie jelita grubego.
- Suplementy uspokajające i nasenne np. Męczennica lekarska lub Gotu kola mogą pogłębiać problem u osób cierpiących na przewlekłe zmęczenie lub niewyjaśnioną senność.
- Kozłek lekarski (Waleriana) używany u osób z zaburzeniami kardiologicznymi może spowodować groźne arytmie.
- Ashwagandha u wielu predysponowanych może wywołać anhedonię i poczucie pustki emocjonalnej, nawet po krótkim okresie jej stosowania.
- Jodek potasu nawet w dawkach dziennych (150 mcg) może spowodować zaburzenia tarczycy (w stronę niedoczynności) u sporej części populacji!
- Melatonina nie jest dobrym wyborem dla każdego problemu z nastrojem i snem. W przypadku niektórych osób z sezonowymi zaburzeniami nastroju (SAD) może nasilać senność i obniżenie energii w ciągu dnia powodując stany depresyjne.
- Niepokalanek oraz duże ilości fitoestrogenów nie są suplementami, które przeciętny mężczyzna powinien przyjmować bezrefleksyjnie, szczególnie przy istniejących zaburzeniach hormonalnych.
Także wiele suplementów nie posiada wystarczających danych bezpieczeństwa dla kobiet w ciąży, karmiących piersią oraz osób przygotowujących się do rodzicielstwa. Dotyczy to zarówno kobiet, jak i mężczyzn.
Ale istnieje jeszcze jeden problem…
Suplement może zamaskować objawy choroby
Objawy nie pojawiają się bez powodu. Często są sygnałem ostrzegawczym wysyłanym przez organizm.
Jeżeli nie znamy przyczyny problemu, tłumienie objawów może opóźnić właściwą diagnozę.
Przykładowo - ktoś cierpi na przewlekłe bóle kręgosłupa. Zaczyna stosować Boswellię, Czarci pazur i inne substancje przeciwzapalno-przeciwbólowe. Ból ustępuje, więc problem wydaje się rozwiązany.
Tyle że ból był jedynie objawem.
Jego przyczyną mogły być zwykłe zmiany przeciążeniowe, ale równie dobrze choroba zapalna stawów, zaawansowana dyskopatia, infekcja lub nawet proces nowotworowy.
Zamaskowanie objawów nie usuwa przyczyny a suplementacja (lub leczenie symptomów) bez dobrej diagnozy jest drogą na zdrowotne manowce!
To samo dotyczy wielu innych sytuacji:
- przewlekłego zmęczenia,
- zaburzeń snu,
- problemów trawiennych,
- bólów głowy,
- spadku libido,
- zaburzeń koncentracji.
Nie każdy problem wymaga suplementu czy leku na dzień dobry. Bardzo często wymaga prawidłowej diagnostyki.
Dlatego zanim zaczniesz szukać środka na objawy, upewnij się, że wiesz, skąd te objawy się biorą. Dobrze dobrana suplementacja może wspierać zdrowie. Źle dobrana może pogorszyć przebieg choroby albo sprawić, że przeoczysz moment, w którym należało udać się do lekarza i wykonać badania.
W NutriLogic bierzemy pod uwagę przeciwwskazania suplementacyjne w ponad 800 stanach chorobowych, dbając przede wszystkim o bezpieczeństwo.
~ Zespół Naukowców NutriLogic